2012 na BALI: SPOTKANIE Z BILLYM
01.01.2012
Pobudka o godzinie 13. W drodze z Night Marketu wchodzę do biura podróży zapytać o cenę biletu powrotnego do Surabaya. Koleś skupiony jest bardziej na kryklaniu po kartce, niż na rozmowie ze mną, irytujące! Jednak po przyjrzeniu się jego „kryklołom” zmieniam zupełnie zdanie. Zdaje się, że już kolejny raz trafiam na ukrywającego się w tłumie szarych ludzi prawdziwego artystę! Billy, bo tak ma na imię, pokazuje mi swoje dzieła, które tworzy z nudy w swoim mało popularnym biurze podróży, daje mi jeden ze szkiców i pokazuje ofertę wycieczek. Gdy w końcu przekonuje się, że ma do czynienia z biednym backpackerem (do tego zrobiłam znowu oczy kota ze shrecka!), zaprasza mnie na wycieczkę na południe wyspy. Trzy Finki wynajmują auto wraz z przewodnikiem: Billym, ja i Greg mamy jechać za nim na skuterze jako „pasażerowie na gapę”. Zdaje się, że Billy (jak większość) również nie zrobił najlepszego interesu ze mną… ;)


Komentarze
Prześlij komentarz
Może masz jakieś uwagi, komentarze? :)
Chętnie przeczytam Twoją opinię! Pozdrawiam, gusia